Haft krzyżykowy,robótki szydełkiem,dobra książka,codziennośc
wtorek, 26 lutego 2008
Ustrzelono mnie:-))

Znowu kolejna zabawa blogowa....Ja nie mam nic przeciwko.Dobrze,że jak się strzela to osoba zostaje uprzedzona-zawsze można wybrac dowolną pozycję postrzelonego

A teraz do rzeczy.Osobiście "ustrzelona" zostałam przez EDYSIĘ-79 z bloga "Przy kuchennym stole".

Zasady strzelanki:

1.Podac linka do bloga ooby która nas ustrzelila.

2.Napisac na swoim blogu zasady zabawy.

3.Wpisac 6 nieważnych śmiesznych rzeczy na swój temat.

4."Ustrzelic" kolejne 6 osób.

5.Uprzedzic wybrane osoby zamieszczając komentarz na wybranym blogu.

     Uwaga będę strzelac do:

     Czarcika,Ulki,AgiW.,Salameandry,Jolki i Splocika.

Oto 6 rzeczy na mój temat:

1. Ładnych parę lat temu jeżdżąc na praktyki pojazdem marki"Jubilat2" na dosc duzym skrzyzowaniu w miejscu zwanym "małym rynkiem" zdeżyłam się wyżej wymienionym pojazdem wraz z kobietą (pielegniarką) poruszajacą się pojazdem marki "Wigry3" jadącą z naprzeciwka,na oczach patrolu policji.Ofiar nie było,promili też nie stwierdzono.Poprostu obie myślałyśmy,że jedna zrobi miejsce drugiej a miejsca naprawdę było,że hoho!Ta historia wydarzyła się naprawdę.

2. Jestem tak "wielkiego" wzrostu,że o mały włos a według przepisów ruchu drogowego każdą podróż samochodem spędzałabym za plecami mojego męża-w foteliku.

3.Pewnego razu gdy byłam z moim synem na bilansie w ośrodku zdrowia korzystając z wizyty u doktora,zapytałam się lekarki mimochodem co może byc powodem,że gdy wypiję pół piwa za jakiś czas odczuwam szybsze bicie serca....i co usłyszałam- Nie trzeba tyle pic pani Renato!

4.Moja nauka jazdy samochodem tak szybko jak się zaczęła to w zasadzie jeszcze szybciej się skończyła.Samochód przeżył ale ucierpiał wtedy jeszcze na moje szczęście drewniany płot u moich rodziców.

5.Ta opowiastka dla mnie osobiście nie jest bardzo śmieszna.Otóż bardzo boję się myszy,nie cierpię ich widoku.Ale niestety na wsi mieszkając czasem się zdarza,że owe stworzenie niepostrzeżenie wpada do domu.I kiedy ja zasypiając usłyszę,że coś szeleści natychmiast stawiam męża na nogi,w celu założenia słapki na myszy.On zastawia,zasypia w minutę a ja pokutuję dopóki ta za przeproszeniem" cholera" się nie złapie.Dopiero kiedy usłyszę charakterystyczny trzask i energiczne szamotanie spokojnie odpływam w krainę snu.....Ładnie mi to wyszło co? Może opowiadania zacznę pisac:-))

6.Wszystkie wyżej wymienione historie są prawdziwe.Mam poczucie humoru nawet na własny temat,więc myslę,że każdy kto bedzie to czytał również się uśmiechnie.Czasem wpisując komentarze również staram się wpleśc nutkę humoru-może nie każdemu to odpowiada ale lepiej się śmiac niż płakac.Śmiech to lekarstwo na moją duszę i życie które nie jest tak kolorowe jak bym chciała.Ktoś kiedyś napisał tak:

Najtrudniejsza z życiowych ról miec uśmiech na ustach choc w sercu ból........i to by było na tyle.

poniedziałek, 25 lutego 2008
Szydełkowe koszyczki

Do pisanek dorobiłam koszyczki w których prawdopodobnie umieszczę kurczaczki lub czekoladowe jajeczka:

Szydełkowe pisanki

Szydełkowe pisanki to efekt mojej wieczorno-nocnej dłubaninki.......W ubiegłym tygodniu moje rękodzieło zostało ograniczone do minimum ze względu na "montowanie" płytek w kuchni.Zeszło nam tzn.w sumie mojemu mężulkowi na tej pracy łącznie 5 dni,w godzinach od 17-24.

Kochanie moje nigdy takowych płytek nie kładło więc starał się bardzo "dopieścic" wszystkie kąciki i zakamarki.Jstem pełna podziwu,że strzymał tempo 10 godzin w pracy,8 godzin dłubaninki w domu,w tym godzina przeznaczona na jedzenie i prysznic i 5 godzin na sen.Jak chce to potrafi!

A ja wstaiam zaległe zdjęcia i uciekam powalczyc z kurzem,który zagnieździł się tu i tam bo kurz to mój wróg!!

Widzę,że nazbyt uciekłam od tematu więc zgłaszam poprawkę i pokazuję:

szydełkowe pisanki:

Formą pisanek były wydmuszki.Jak widac na zdjęciu trzy zostały pełne, nierozkruszone,ponieważ gdy jest gęsty wzorek to cieżko się wyciaga pokruszone kawałki i pisanka traci swój kształt oraz robi się miękka.A skorupka po zamoczeniu wszystkiego w krochmalu robi się nadzwyczaj twarda.

Na przyszły rok na zapas zabezpieczę się w farbki do jajek i najpierw będę kolorowac wydmuszki więc później nie trzeba będzie ich kruszyc.

środa, 20 lutego 2008
Nowa podusia

Jakoś ostatnio przykleiłam sie do szydełka i zapomniałam,że przede mną cała masa niezrealizowanych projektów.Korzystając z tygodniowego "niebycia" mojego synka w domu postanowiłam wyszyc obrazek na podusię dla córki mojej siostrzenicy.Nie wiem czy zdążę w ciągu tego tygodnia-najwyżej później będę "dziarac" po nocy bo przed moim małym paplą nic się nie da ukryc.

Oto początek-chyba poznajecie co to może byc?

wtorek, 19 lutego 2008
Wielkanocne jajeczka

Te jajeczka już przez 2 lata, zdobiły moje okna w okresie swiąt.W tym roku czas pomyslec nad czymś nowym,trochę innym.....Jeszcze dokładnie nie wiem co to będzie bo pomysłów mnóstwo ale od pomysłu do realizacji czasem długa droga.

Tak wygladają owe jajeczka:

A ten obrazek odkleił sie od jednej z takich ramek i jest "na wymianę":

I jeszcze zajączek na plastikowej kanwie:

poniedziałek, 18 lutego 2008
Nowa kategoria

Dzisiejszy widok za oknem co nie co zepsuł mi humor:-( Za śniegiem to ja nie tęskniłam- o nie...

Mimo wszystko postanowiłam już intensywnie myslec o swiętach i powstała nowa kategoria"WIELKANOC"

Stopniowo będę pokazywac jeszcze prace które zrobiłam w tamtym roku,oraz te nowe które powstają lub powstawac będą.Jako pierwsze były zajaczki na plastikowej kanwie:

Zrobiłam również serwetkę tzw.ściegiem płaskim:

I zajączek w ramce z gazetki" Kram z robótkami":

środa, 13 lutego 2008
Pay it Forward

Zabawa blogowa polegająca na obdarowywaniu się.

                   ZASADY BLOGOWEJ ZABAWY:

1.Osoba biorąca udział musi posiadac bloga.

2.Trzy pierwsze osoby,które wpiszą komentarz pod tą notką,otrzymują mały,ręcznie wykonany przeze mnie upominek.

3.Przesyłka z upominkiem musi dotrzec do adresata w ciągu 365 dni!

                      INFORMACJA WAŻNA:

Trzy muszą ogłosic tą samą zabawę na swoim blogu! Każda z tych osób może wziąśc udział w zabawie tylko 3 razy!

Ja zostanę obdarowana przez koleżankę z "zakątka", a ja obdaruję.......no właśnie-sama jestem ciekawa.........

 Już wiem....obdaruję prezencikami: Edę-1, Kasiulek1beauty i Edysię -79.....                         

Magiczne"100"
Wow! Ale jestem dziś zadowolona.Właśnie zobaczyłam statystykę odwiedzin na moim blogu.Każdego dnia jest was coraz wiecej a wczoraj została przekroczona liczba 100.Dokładnie 115 a dziś mój blog ma 3-miesiące.Cieszę się niezmiernie i dziękuję wszystkim a szczególnie tym którzy są u mnie codziennie i śledzą moje poczynania.
wtorek, 12 lutego 2008
Szydełkowe"coś"

Ze schematu wynikało,że wyjdzie z tego koszyczek.No i wyszło takie coś co koszyczka zbytnio nie przypomina.Szkoda mi to pruc a uznałam,że może służyc jako miseczka na słodycze.Podejrzewam,że muszę podwoic ilośc oczek i może wtedy wyjdzie mi wymarzony koszyczek.Tak oto wygląda to "cos":

Zaczęłam również serwetkę,taką walentynkową-niestety pół z tego co widac na zdjęciu muszę spruc i zacząc od nowa:-((

A tak dobrze mi szło

Obraz-poduszka skończony

Cierpliwie dotrwałam do końca i skończyłam wyszywac obrazo-poduszkę.Najprawdobodobniej będzie to poduszka,ale muszę poszperac w poszukiwaniu ładnego materiału na "plecy" poduszki.Efektem końcowym napewno się pochwalę.

poniedziałek, 11 lutego 2008
Zestaw małych xxx serwetek

Oto i one:

piątek, 08 lutego 2008
Nowe serwetki

No może nie takie nowe dla Was ale dla mnie napewno.Pisałam już o nich w poniedziałek ale jakoś tak zeszło i dopiero dziś mogą ukazac się waszym oczętom.Ta w tulipanki jest śliczna-chodzi mi o wzór.W gazetce z ktorej mam wzór była zrobiona na czerwono-też ładnie wyglądała.Oto i one:

Pokażę też moją pierwszą w życiu szydełkową kurkę-jak bedzie ich całe stado to przerzucę ją do kategorii "WIELKANOC".

Popełniłam małą gafę-z tej radości,że mi wyszła zapomniałam jej zrobic ślepka:-(

czwartek, 07 lutego 2008
Będzie poduszka

Znowu dorwałam coś "niedokończonego".Ale tak naprawdę zostało niewiele i chyba czas to skończyc.Cały czas krzyżykując myślałam,że to będzie obraz ale zrobię z tego troszkę inny użytek-będzie poduszka.Moim zdaniem wzór pasuje.Zanim skończę,to może mi się jeszcze odmieni.

Trochę kiepskie zdjęcie mi wyszło.Następnym razem zrobię zbliżenie.I jak-może byc poduszka???

środa, 06 lutego 2008
Gąski za wodą...

Wiosna jak nic-mam nadzieję,że tak już pozostanie-bynajmniej mam taką nadzieję.Zresztą gąski już u mnie spacerują po ślicznej wiosennej zieleni:

poniedziałek, 04 lutego 2008
Taki sobie wpis

Ubiegły tydzień i weekend minął mi pod znakiem szydełka.Zrobiłam 2 serwetki,które obecnie są " w praniu" więc pokaże je za dni parę.Uczę się też robic kurki i jak mam na czym tzn.jak wydmucham jajko to dziergam sobie pisanki.Dopiero mam zobione 2 ale kolejne 3 wydmuszki już czekają w kolejce.

Krzyżykowo realizuję plan zamówienia na Maryjki.Topornie mi to idzie bo nie lubię wyszywac dwa razy tego samego.Całe szczęście,że to małe obrazki to może jakoś wytrwam.

Ostatnio wpadam w uwielbienie schematów jednokolorowych & konturowych postaci.Mało pracy-ładny efekt,tak mi się wydaje bo jeszcze nie robiłam ale przeglądam wzory i tak to widzę.

A teraz coś zupełnie nie na temat,ale pokazac mogę,nawet muszę bo po to założyłam bloga:-))

Zwyczajne bratki.Jak znam się na kwiatach to chyba pierwsze wielokolorowe wiosenne kwiatki.

A tu mój drugi i ostatni breloczek:

stona lewa i prawa-też wiosennie.

O autorze
Zakładki:
BLOGI ROBÓTKOWE:
BLOGI SZYDEŁKOWE:
FORUM-owiska
MOJE ALBUMY
SKLEPY INTERNETOWE:
TUTAJ ZAGLĄDAM:
ZAMIENNIK MULIN
darmowy hosting obrazków