Haft krzyżykowy,robótki szydełkiem,dobra książka,codziennośc
poniedziałek, 31 grudnia 2007
2007/2008

WSZYSTKIM KTÓRZY TU ZAGLADAJĄ SKŁADAM NAJLEPSZE ŻYCZENIA NA NOWY 2008 ROK---ZDROWIA,SZCZĘŚCIA,OPTYMIZMU NA KAŻDY DZIEŃ,UŚMIECHU,SPEŁNIENIA MARZEŃ I REALIZACJI W DĄŻENIU DO UPRAGNIONEGO CELU....

A  na szczęście każdemu z WAS podaruję "ANIOŁA  KASY":                              

niedziela, 23 grudnia 2007
Choinka

Tak w całej krasie wygląda moja choinka:

Dziękuję za wszystkie wpisy,komentarze,ciepłe słowa i życzenia.Swoją przygodę z blogiem zaczęłam ok.1,5 miesiąca temu i nie żałuje,choc byłam pełna obaw. Wtak krótkim czasie poznałam kilka miłych osóbek i mam nadzieję,że krąg tych blogowych znajomości będzie się powiększał.Jestem na to otwarta.Pozdrawiam..

Szydełkowy mikołaj

Szydełkowa "mordka mikołaja" w moim wykonaniu wygląda tak:

Wiem nie jest to produkt "pierwszej kategorii",ale wśród innych ozdób wygląda OK!

Świąteczny nastrój

Kolejna odsłona mojego "kuchennego zakątka"....wersja Bożonarodzeniowa.

Zrobiłam również słynną papierową gwiazdkę-niestety tylko jedną:

Tak natomiast ozdobiłam pokój dzienny:

oczywiście nie obyło się bez szydełkowych gwiazdek:-)

Zimowe xxx

piątek, 21 grudnia 2007
Życzenia

                    Refleksji nad cudem

                    jaki wydarzył się dwa tysiące lat temu

                    w grudniową noc w Betlejem.

                    A także osobistego doświadczenia jego mocy

                    w codziennym życiu.

                    Niech mały Jezus błogosławi Wam

                    i Waszym rodzinom,dając szczęście,

                    zdrowie i pomyślnośc na cały Nowy 2008 Rok!!!

środa, 12 grudnia 2007
Dzwonek szydełkowy

Skorzystałam jeszcze z mocy baterii w aparacie i uchwyciłam szydełkowy dzwonek,który powieszę w oknie tzn.dokładnie sztuk 2....wieczorami jeszcze dorabiam gwiazdki....Pokaże teraz ów dzwonek i zmykam bo pracy jeszcze mnóstwo.Byc może dziś będę piekła pierniczki-w końcu już czas.....

Jak na pierwszy zrobiony (temi ręcami) ujdzie,co nie?

Z ostatniej chwili...
A w mojej wannie pływa świąteczny karp, który nigdy nie smakuje tak jak w wigilię.Wiem, bo próbowałam....Do świąt jeszcze trochę czasu,ale ktoś kiedyś powiedział,żę dobrze jest go zamrozic właśnie wcześniej i wtedy nie czuc (co czasem się zdarza) brzydkiego zapachu ze środowiska w którym żyje.....OTO I ON:
piątek, 07 grudnia 2007
Prezent

Wczoraj Mikołaj przyszedł do mnie pocztą.Nieważne,że sama ten prezent sobie zamówiłam,ważne że dotarł do mnie wczoraj.Zamówiłam sobie książkę o robótkach na szydełku< w Świecie Książki > Trochę chybiłam bo nie zauważyłam,że są tam wzory na ścieg filetowy a tego jeszcze nie robiłam. Ach tam-czeka mnie nowe wyzwanie-FILET- edukację zacznę po nowym roku....

W paczce eszcze była książka,którą "wydrapałam" na kartce zdrapce-ot tak mi się udało,jak to mówią ( jak ślepej kurze ziarnko:-

Data na zdjęciu nie aktualna-to wynik testowania aparatu przez mojego smyka--zauważyłam po fakcie.

czwartek, 06 grudnia 2007
Szydełka c.d.

Ale mnie wzięlo to szydełko w obroty:-)) Mówię Wam-dziubię i dziubię.Tak marzy mi się ta choinka przystrojona w szydłkowe ozdoby,że aż coś.Napatrzyłam się jakie piękne choinki miałyście w tamtym roku,na waszych blogach i też bym taką chciała.Wszystko idzie ku temu w dobrym kierunku,choc muszę jeszcze dorobic parę ozdóbek.Na dzień dzisiejszy moje postępy wyglądają tak:

Jeszczę trochę by się przydało--prawda??    No to idę popracowac-paaaa

środa, 05 grudnia 2007
Koniec i początek

Właśnie zakończyłam moją bombkę....tak nie wiele trzeba było,żeby ją skończyc ale ciągle z jakiegoś powodu była odkładana na później.Wyciełam.podkleiłam i wygląda tak:

Na razie wisi na ścianie.W odpowiednim czasie "zawiśnie" w oknie.

Niestety MIKOŁAJA nie zdążę wyszyc na 6 grudnia:-( przecież to już jutro a moje postępy w pracy wyglądają tak:

poniedziałek, 03 grudnia 2007
Grudzień

Witam po weekendzie.Cóż tam u Was? U mnie tak sobie.Zastanawiam się właśnie,że lepszy chyba był ten śnieg i troszkę mrozu, niż ta chlapa,wiatr i padający deszcz.W sobotę wybrałam się na zakupy rowerkiem,bo menżulek dopiero po pracy odbierał auto od mechanika. Nic nie zapowiadało deszczu,który rozpadał się w jednej chwili i w drodze powrotnej zmokłam.No i wieczorkiem już były efekty-zimno,dreszcze,ból gardła....dziś już jest troszkę lepiej. W każdym bądź razie musiałam wstac,bo kości mnie bolą od wylegiwania....                            Z WIADOMOŚCI BLOGOWYCH--------w piątek przeczytałam ,że blog Pani Małgosi Piotrowskiej,znalazł się na 37 miejscu w śród 100 najlepszych.GRATULUJĘ!!!

Co tam jeszcze u mnie? Chciałam sobie wstawic zegarek na bloga-niestety coś nie potrafie.Wpisałam koda i nici-jak nie było tak nie ma:-(    Zrobiłam jakiś czas temu zegarek do kuchni,to go sobie wstawię.Co prawda nie wskazuje aktualnej godziny,ale często o tej porze zasiadam do komputera.Wtedy już mam posprzątane i przygotowany obiadek do wstawienia.Takie moje male 2 godzinki spokoju,zanim synuś wróci ze szkoły... A OTO MÓJ ZEGAREK:

tak naprawdę to zegar ten był czarny,z białymi cyferkami i wskazówkami.Jedna biała została (sekundowa) Nie dało jej się okleic jak pozostałe,bo jest zbyt cienka i po oklejeniu nie miała sił się poruszac.Boki również oklejone zostały folią samoprzylepną  a środek wyszyłam ze wzoru zamieszczonego w "Kramie z robótkami".

O autorze
Zakładki:
BLOGI ROBÓTKOWE:
BLOGI SZYDEŁKOWE:
FORUM-owiska
MOJE ALBUMY
SKLEPY INTERNETOWE:
TUTAJ ZAGLĄDAM:
ZAMIENNIK MULIN
darmowy hosting obrazków