Haft krzyżykowy,robótki szydełkiem,dobra książka,codziennośc
piątek, 27 czerwca 2008
Coffe arabica-skończony

Nareszcie dobrnęłam do końca.A uciecha i tak nie wielka bo obrazek ów już nie mój.Ale "zaraz" zrobię go po raz drugi-już dla siebie i nie oddam go za żadne skarby:

Dla wszystkich zainteresowanych podaję zamienniki DMC na ARIADNĘ,w/g własnego doboru kolorów:

729-440    3821-411   727-402   3865-401   3033-N   3348-598   3347-724  3346-577   520-600   221-687   3831-685  3862-689

839-632   3031-690   840-653    535-664    646-657   648-666   3863-653   729-440   3364-574   738-625    839-689   646-668      

poniedziałek, 23 czerwca 2008
Mój debiut w decoupage!

W końcu się zdecydowałam i rozpoczęłam moją przygodę z decu.I pomimo,że to dopiero początek już wiem,że ta przygoda będzie trwała.Jestem już na etapie "spacerów" po domu i wyszukiwaniu przedmiotów do zdecoupagowania.Dzielnie mi w tym kibicują moi chłopcy więc połowa sukcesu za mną.

Na początek "zmalowałam" sobie butelkę.Nie będę jej lakierowac bo na niej uczyłam się naklejanie serwetki i ma dwie różne strony:

Następnie spróbowałam czegoś odważniejszego.Ozdobiłam słoiczek po kawie.Niestety nie powiódł się efekt spękań ( nauka w toku)więc je zamalowałam:

I na samym końcu "produkt" z którego jestem dumna.Wiem, wyjdę tu na chwalipiętę ale jak na drugą rzecz zrobioną techniką decu myślę,że wyszło mi "elegancko".

Mam dwie takie same.Kupiłam w sklepie za 4zł.żeby w razie niepowodzenia nie narażac domowego budżetu na straty.W wersji sklepowej wyglądała tak:

I która Wam się bardziej podoba???

Czekam na wszelkie uwagi i porady.

piątek, 20 czerwca 2008
Coffe arabica-2

W ślimaczym tempie ostatnio przybywa moich xxx jak w jednym obrazku tak i w drugim.Mam momenty w ciągu dnia ,że poprostu nie chce mi się kompletnie nic.

Gdzieś w sieci znalazłam tak jakby drugą częśc tego obrazka do kuchni.Zesztą zobaczcie sami:

sobota, 14 czerwca 2008
Coffe arabica-1

Tak jak zapowiadałam rozpoczęłam nowy hafcik-coffe arabica.Nie rozdrabniam się w szczegółach i wszystko wyszywam 4 nitkami muliny na kanwie 14.Jako,że wyszywam ariadną metodą prób i błędów kolory dobieram sama, z małą pomocą zamienników.Na dzień dzisiejszy hafcik wygląda tak:

Nie zaniechałam również mojego poprzedniego zestawu do kuchni i wolno przybywa x po x:

piątek, 13 czerwca 2008
Serwetka

Dziś dla odmiany szydełkowo:

wtorek, 10 czerwca 2008
Haft do kuchni c.d.

Hafciku przybywa pomału x po x i nie zanosi się na szybki koniec chociaż zbliżam się już do połowy.Wczoraj się zorientowałam ,że braknie mi kilku ważnych mulin i moja ochota na wyszywanie go osłabła.....ale za to mam już w przygotowaniu nowy hafcik ( jakże by mogło byc inaczej).Też "zawiśnie" na ścianie mojej kuchni.Będzie to ten sam haft który rozpoczęła Edytka i Marta,a własciwie trzy bo zamierzam zrobic zestaw kawowy,herbaciany i czekoladowy.Mam nadzieję,że w ciagu wakacji uda mi się zrobic cały ten komplet.

Obecnie haft  do kuchni wygląda tak:

A jako,że mamy sezon truskawkowy to pokażę Wam mój pierwszy tegoroczny zbiór truskawek które zebrałam w piątek z własnej "chodowli":-))A od soboty takich miseczek zrywam od dwóch do trzech dziennie więc koktajl z nich u mnie od rana do wieczora gości na stole.

SMACZNEGO:-)

piątek, 06 czerwca 2008
Zasłonka

Odpoczywając czasem od krzyżyków i zaprzyjaźniając się z maszyną do szycia wpadłam na pomysł uszycia sobie zasłonki do kuchni ale w formie ozdobnej.Nie miałam zbyt dużo materiału ale  z tego czym dysponowałam powstało takie coś:

Materiał obszyłam zieloną taśmą ozdobną a dla kontrastu wpięłam biedronki z filcu.

Oprawiłam również magnolię w ramkę.Ramki zakupiłam gdy magnolia była wyhaftowana zaledwie w połowie i nie do końca byłam pewna czy się zmieści bo nie znałam jeszcze dokładnych rozmiarów.Na szczęście pasuje idealnie i kolejne kwiaty z tej serii będą w takiej samej oprawie gdyż za owe trzy ramki zapłaciłam 12 zł.I jak Wam się podoba?

środa, 04 czerwca 2008
Dla odprężenia....

zdjęcia moich kwiatków,kwiatów i kwiatuszków.Nie które z nich tak jak surfinie dopiero zaczynają obsypywac się kwiatami gdyż 3 tygodnie temu miały zaledwie po dwa kwiatki a dziś wygladają tak:

Pelargonia która cieszy oko już od kwietnia i jest "moja" z małej sadzonki posadzonej we wrześniu:

A tym oto pięknym wiciokrzewem opiekuje się mój mąż.W tym roku jest naprawdę śliczny bo nie przymarzł i nie zniszczył go żaden grad.Jedynie utrapieniem właściwie jak co roku są mszyce,które uwielbiają na nim leżakowac:

i w przybliżeniu:

To jeszcze nie wszystkie moje roślinki ale reszta musi jeszcze troszkę podrosnąc by było się czym pochwalic.

wtorek, 03 czerwca 2008
Haft na torebkę

Udało mi się jakoś "maszynowo" umieścic ten hafcik na torebce,ale......no własnie, po uszyciu zostało mi tylko "ale".Bo po pierwsze nie jestem zbytnio zadowolona.Może gdyby to było wyhaftowane na beżowej kanwie by było ładniej.Po drugie w około jest jakoś pusto i nie mam pomysłu jak tą pustkę zapełnic.Po trzecie pierwszy raz w życiu kolor  puściła mi czerwona ariadna.

Nie ma się więc czym chwalic,zresztą oceńcie same:

W piątek na pocieszenie zaczęłam więc wyszywac haft do kuchni.Typowo do kuchni.Wzór ten czekał od dawien dawna na swoją kolej.Pochodzi z bardzo starego nr."Anny"-a była to moja pierwsza gazetka z której czerpałam krzyżykowe inspiracje.

O autorze
Zakładki:
BLOGI ROBÓTKOWE:
BLOGI SZYDEŁKOWE:
FORUM-owiska
MOJE ALBUMY
SKLEPY INTERNETOWE:
TUTAJ ZAGLĄDAM:
ZAMIENNIK MULIN
darmowy hosting obrazków